Jako lektorka najczęściej pracująca z osobami dorosłymi, albo jako lektorka w ogóle, lubię używać na zajęciach różnych gadżetów. Niektóre z nich pierwotnie nie są przeznaczone jako pomoce dydaktyczne do nauki języka obcego, ale to nie przeszkadza lektorom adaptować ich na potrzeby zajęć językowych. Inspiracji do tego, co i jak można wykorzystać na zajęciach jest w Internecie całe morze.

Jedną z pierwszych inspiracji odnalezionych przeze mnie na początku mojej kariery (a więc naście lat temu) było ćwiczenie o nazwie Speaking Cards. Wykorzystywane do tego zadania są standardowe karty do gry. Kursanci losują kartę, a każda wylosowana karta reprezentuje inne pytanie, na które kursant musi odpowiedzieć. Pytania są rozmaite. Oryginalny wydruk gdzieś zgubiłam przez te wszystkie lata, ale koncept został ze mną i bardzo lubię to zadanie. Tym bardziej, że jest to cudowny filler, ice breaker czy świetny przerywnik po żmudnej gramatyce. Lektor, który wyciąga karty i mówi: „Let’s play talking” od razu łapie uwagę kursantów i po jakiejś ciężkiej gramatycznej potyczce czy dłuższym tekście jest to powiew świeżości.

Kolejnym urozmaiceniem i czymś, co wzbudzi ciekawość i zainteresowanie kursantów są same karty, które mogą być ciekawe. Ja używam kart, które są większe niż standardowe. Mam dwie takie talie – jedne mają format A4, więc są gigantyczne. Robią ogromne wrażenie na moich kursantach, ale są mało poręczne i trochę ciężkie. Druga talia jest mniejsza niż A4, ale w dalszym ciągu są większe niż standardowe karty do gry. Te drugie kupiłam w sklepie Flying Tiger.

Ponieważ to zadanie świetnie sprawdza się na moich zajęciach języka ogólnego, zaadaptowałam je w Businessowo i stworzyłam takie pytania do kart zajęciach BE. Pytania nie wchodzą w twardy biznes, są bardzo dobre na zajęcia zapoznawcze, szczególnie na początku kursu. Ale będą również świetne w trakcie kursu i mogą być zaczątkiem dłuższej dyskusji. Poniżej link do pytań. Częstujcie się i korzystajcie!